|
|
|
Od dwóch lat mieszkam w uroczej Irlandii (w miasteczku Maynooth).
Tutaj zaczęła się moja przygoda ze świecami. Odlewanie, zdobienie,
a przede wszystkim rzeźbienie świec przemieniło się w pasję,
której poświecam wiele uczuć i czasu. Zamilowanie to wnosi w moje życie wiele magii.
Ważna jest dla mnie niepowtarzalność każdej z prac, więc wciąż poszukuję nowych pomysłów.
Moje świece są wykonane i zdobione barwnikami, olejkami zapachowymi, farbami,
oraz innymi materiałami specjalnie przeznaczonymi do tego celu.
|
|
Magia Świec...
W pokoju płonęły cztery świece. Było tak cicho, że dało się słyszeć ich rozmowę.
Pierwsza powiedziała:
"Ja jestem Pokój. Ludzie nie potrafią mnie chronić. Myślę, że nie pozostało mi nic innego, jak tylko zgasnąć."
Płomień tej świecy zgasł.
Druga powiedziała:
"Ja jestem Wiara. Niestety nie jestem nikomu potrzebna. Ludzie nie chcą o mnie wiedzieć,
nie ma sensu, żebym dalej płonęła!"
Lekki powiew wiatru zgasił ją.
Trzecia świeca smutno wyszeptała:
"Ja jestem Miłość. Ludziom nie zależy na mnie i nie chcą mnie rozumieć.
Nie mam już sił, by dalej płonąć."
Nie czekając długo i ta świeca zgasła.
Do pokoju weszło dziecko i zobaczyło trzy zgaszone świece. Przestraszone zawołało:
"Co robicie!!! Musicie płonąć - boję się ciemności!!!"
Wzruszona czwarta świeca rzekła:
"Nie bój się! Dopóki ja płonę, zawsze możemy zapalić tamte trzy świece. Ja jestem NADZIEJA."
Dziecko wzięło do małych rączek świecę i zapaliło trzy pozostałe.
Niech nigdy w naszych sercach nie gaśnie NADZIEJA. Każdy z nas, jak to dziecko,
niech rozpala WIARĘ, POKÓJ I MIŁOŚĆ...
|
|
|